Przejdź do treści
Prawomat Stwórz pismo za darmo

Awizo i doręczenie: ile dni masz na odbiór i od kiedy biegnie termin

W drzwiach wisi żółta kartka. Nie wiadomo, od kogo jest przesyłka, wiadomo tylko, że trzeba po nią pójść. Odkładasz to na później, bo tydzień jest zajęty. Trzy tygodnie później przychodzi pismo o tym, że decyzja stała się ostateczna, a Ty nie zdążyłeś się odwołać.

Ta sytuacja zdarza się częściej, niż powinna, i prawie zawsze rozbija się o jedno: termin na odwołanie liczy się od doręczenia, a doręczenie może nastąpić bez Twojego udziału. Poniżej wyjaśniamy, ile dni naprawdę masz, czym różni się pismo z sądu od pisma z urzędu i w jakich sytuacjach niepodjęta przesyłka nie wywołuje żadnych skutków.

Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Dotyczy prawa polskiego.

Awizo nie jest przesyłką, tylko zawiadomieniem

Awizo to zawiadomienie o tym, gdzie i kiedy zostawiono pismo, którego nie udało się doręczyć. Zostawia się je w oddawczej skrzynce pocztowej, a gdy to niemożliwe, na drzwiach mieszkania adresata albo w widocznym miejscu przy wejściu na posesję.

Ważne jest to, co dzieje się dalej. Przesyłka czeka w placówce, a prawo wiąże skutki z upływem czasu, a nie z Twoją wiedzą o przesyłce. Instytucja, która to opisuje, nazywa się doręczeniem zastępczym, a potocznie mówi się o fikcji doręczenia: po upływie ustawowego terminu pismo traktuje się tak, jakby zostało odebrane.

Terminy różnią się w zależności od tego, kto pisze. Inaczej wygląda to w postępowaniu cywilnym (sąd), inaczej w administracyjnym (urząd, ZUS, gmina).

Pismo z sądu: 7 dni, potem powtórne awizo

W postępowaniu cywilnym rzecz reguluje art. 139 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego. Gdy doręczenie nie było możliwe, pismo składa się w placówce pocztowej, a w skrzynce albo na drzwiach zostawia zawiadomienie ze wskazaniem, gdzie i kiedy je pozostawiono, oraz z pouczeniem, że należy je odebrać w terminie siedmiu dni od dnia pozostawienia zawiadomienia.

Jeżeli ten termin upłynie bezskutecznie, czynność zawiadomienia się powtarza. To jest właśnie drugie awizo. Przesyłka czeka kolejne siedem dni, więc w praktyce od pierwszego awiza masz łącznie około dwóch tygodni. Po tym czasie przesyłka wraca do nadawcy, a pismo uznaje się za doręczone z upływem ostatniego dnia.

Liczy się dzień pozostawienia zawiadomienia, a nie dzień, w którym je zauważyłeś. Jeżeli awizo wpadło pod wycieraczkę albo utknęło w skrzynce, na której nie ma nazwiska, termin i tak biegnie.

Pismo z urzędu: przechowanie przez 14 dni

W postępowaniu administracyjnym obowiązuje art. 44 Kodeksu postępowania administracyjnego i konstrukcja jest podobna, ale liczby układają się inaczej.

Operator pocztowy przechowuje pismo przez 14 dni w swojej placówce (a gdy doręcza pracownik urzędu gminy, pismo składa się na 14 dni w urzędzie). Zawiadomienie o pozostawieniu pisma umieszcza się w skrzynce albo na drzwiach, wskazując, że adresat ma 7 dni na odbiór. W razie niepodjęcia przesyłki w tym terminie pozostawia się powtórne zawiadomienie, a termin odbioru nie może być dłuższy niż 14 dni od daty pierwszego zawiadomienia.

Skutek opisuje art. 44 § 4: doręczenie uważa się za dokonane z upływem czternastodniowego okresu przechowywania, a pismo pozostawia się w aktach sprawy. Od tego dnia biegnie termin na odwołanie od decyzji, a przy decyzji administracyjnej jest to zwykle 14 dni.

Jeśli dotarła do Ciebie decyzja, z którą się nie zgadzasz, opisujemy osobno, jak przygotować odwołanie od decyzji ZUS krok po kroku. Gotowe wzory znajdziesz też w dziale odwołania.

Policzmy to na konkretnym przykładzie

Załóżmy, że listonosz zostawia awizo w poniedziałek 5 października, a w środku jest decyzja urzędu.

Siedmiodniowy termin odbioru liczy się od 5 października, więc mija 12 października. Jeżeli do tego dnia nie odbierzesz przesyłki, w placówce zostaje pozostawione powtórne zawiadomienie. Czternastodniowy okres przechowywania kończy się 19 października i to jest dzień doręczenia, nawet jeśli koperty nigdy nie otworzysz.

Dopiero od 19 października zaczyna biec termin na odwołanie. Przy typowej decyzji administracyjnej wynosi on 14 dni, czyli upływa 2 listopada. Jeśli odbierzesz przesyłkę wcześniej, na przykład 9 października, doręczenie następuje tego dnia i wszystkie terminy przesuwają się odpowiednio do przodu.

Warto zapamiętać samą kolejność: najpierw odbiór albo upływ przechowywania, potem doręczenie, a dopiero na końcu zegar na odwołanie. Mieszanie tych trzech dat jest najczęstszym powodem spóźnionych pism.

Kiedy fikcja doręczenia nie zadziała

To jest część, którą warto znać, bo powszechne przekonanie „nie odebrałem, więc i tak jest doręczone” bywa fałszywe.

Pierwsze pismo do pozwanego w sprawie cywilnej. Jeżeli pozwany będący osobą fizyczną, mimo powtórzenia zawiadomienia, nie odebrał pozwu ani innego pisma wywołującego potrzebę obrony jego praw, a wcześniej nie doręczono mu skutecznie żadnego pisma, sąd nie przyjmuje fikcji doręczenia. Przewodniczący zawiadamia o tym powoda i zobowiązuje go do doręczenia pisma za pośrednictwem komornika (art. 139¹ Kodeksu postępowania cywilnego). Koszt takiego doręczenia obciąża powoda. Od tej zasady są wyjątki, na przykład gdy prawidłowość wskazanego adresu nie budzi wątpliwości.

Wadliwe awizo. Doręczenie zastępcze działa tylko wtedy, gdy zawiadomienie zostawiono w sposób opisany w przepisie i z właściwym pouczeniem. Zawiadomienie wrzucone byle gdzie albo bez wskazania miejsca odbioru bywa podstawą do zakwestionowania skuteczności doręczenia.

Zły adres. Wysyłka na adres, pod którym adresat nie mieszka i nie prowadzi działalności, nie staje się skuteczna przez sam upływ czasu.

Korespondencja elektroniczna. Przy e-Doręczeniach nie ma awiza, a i tak działa własna reguła 14 dni. Opisujemy ją w tekście o tym, jak wysłać pismo do urzędu przez internet.

Co zrobić, gdy termin już minął

Samo stwierdzenie, że pismo doręczono zastępczo, nie zamyka sprawy na zawsze.

Jeżeli nie odebrałeś przesyłki bez swojej winy (pobyt w szpitalu, dłuższy wyjazd, błąd w adresie), można wnosić o przywrócenie terminu. Wniosek składa się w krótkim terminie liczonym od ustania przyczyny uchybienia i trzeba w nim uprawdopodobnić, że brak winy rzeczywiście wystąpił. Razem z wnioskiem dokonuje się czynności, której termin się uchybił, czyli składa się od razu odwołanie albo zażalenie.

Terminy na sam wniosek są krótkie i różnią się w zależności od procedury. W postępowaniu administracyjnym prośbę o przywrócenie terminu wnosi się w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia (art. 58 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego). W postępowaniu cywilnym jest to tydzień od czasu ustania przyczyny (art. 169 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego). Po upływie roku od uchybionego terminu przywrócenie jest dopuszczalne tylko w wypadkach wyjątkowych.

Samo „nie wiedziałem” zwykle nie wystarczy. Wystarczyć może natomiast dowód, że w tym okresie fizycznie nie mogłeś odebrać korespondencji. Jeśli sprawa dotyczy nakazu zapłaty, punktem wyjścia bywa sprzeciw od nakazu zapłaty, a przy piśmie sądowym warto wcześniej sprawdzić, czym jest nakaz zapłaty i co zrobić, gdy go dostaniesz.

Najczęstsze błędy

Liczenie terminu od dnia, w którym zauważyłeś awizo. Termin biegnie od dnia pozostawienia zawiadomienia.

Odbieranie przesyłki „na spokojnie” po dwóch tygodniach. Przy piśmie z sądu przesyłka wtedy zwykle wróciła już do nadawcy.

Nieaktualny adres w aktach sprawy. Obowiązek zawiadamiania o zmianie adresu w toku postępowania spoczywa na stronie, a jego zaniedbanie działa na Twoją niekorzyść.

Zakładanie, że nieodebranie pozwu zatrzymuje sprawę. Zwykle uruchamia to doręczenie komornicze, a nie wstrzymanie postępowania.

Mylenie terminu odbioru z terminem na odwołanie. To dwa różne zegary: pierwszy dotyczy przesyłki, drugi zaczyna biec dopiero od doręczenia.

Podstawa prawna i źródła

  • Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego, art. 139 i art. 139¹
  • Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego, art. 44
  • Ustawa z dnia 18 listopada 2020 r. o doręczeniach elektronicznych, art. 41 i art. 42

Masz sprawę? Napisz pismo już teraz.

Opisz, co się stało, zwykłymi słowami. Resztą zajmie się Prawomat. Spokojnie, jesteśmy po Twojej stronie.

Stwórz pismo za darmo