Przejdź do treści
Prawomat Stwórz pismo za darmo

Zrzeczenie się spadku a odrzucenie: czym to się różni

Rodzice chcą jeszcze za życia poukładać sprawy majątkowe. Jeden z synów dostaje dom już teraz i godzi się, że po ich śmierci nie będzie się upominał o resztę. Pada zdanie: „zrzekam się spadku”. I tu zaczyna się zamieszanie, bo pod tym jednym hasłem kryją się dwie zupełnie różne instytucje prawa spadkowego, a ich pomylenie potrafi kosztować całą rodzinę.

Zrzeczenie się dziedziczenia załatwia się ze spadkodawcą jeszcze za jego życia, u notariusza. Odrzucenie spadku to co innego: oświadczenie składane dopiero po śmierci, w ściśle określonym terminie. Poniżej tłumaczymy, czym te dwie drogi naprawdę się różnią, jakie są skutki zrzeczenia, co dzieje się wtedy z zachowkiem i jak takie zrzeczenie odwołać.

Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Dotyczy prawa polskiego.

Zrzeczenie czy odrzucenie: to nie to samo

Najprościej zapamiętać różnicę po momencie w czasie. Zrzeczenie się dziedziczenia dzieje się, zanim spadkodawca umrze: to umowa zawierana z nim za jego życia. Odrzucenie spadku jest możliwe dopiero po jego śmierci, gdy spadek już się otworzył.

Z tego wynika reszta:

  • Zrzeczenie się dziedziczenia: umowa między przyszłym spadkobiercą a przyszłym spadkodawcą, zawarta u notariusza w formie aktu notarialnego (art. 1048 § 1 Kodeksu cywilnego). Potrzebna jest zgoda obu stron i ich obecność przy podpisaniu.
  • Odrzucenie spadku: jednostronne oświadczenie, które składasz sam po śmierci spadkodawcy, w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedziałeś się, że dziedziczysz (art. 1012 i art. 1015 § 1 Kodeksu cywilnego). Spadkodawca nie ma tu już nic do powiedzenia, bo nie żyje.

W mowie potocznej jedno i drugie nazywa się „zrzeczeniem się spadku” i właśnie dlatego ludzie te dwie sprawy mylą. W Kodeksie cywilnym to osobne instytucje. Tutaj zajmujemy się zrzeczeniem; jak działa odrzucenie spadku i w jakim terminie trzeba zdążyć, rozpisujemy osobno, a jeśli potrzebujesz gotowego pisma, Prawomat przygotuje oświadczenie o odrzuceniu spadku na podstawie Twojego opisu.

Na czym polega zrzeczenie się dziedziczenia

Zrzec się można tylko dziedziczenia ustawowego, czyli tego, co przypadłoby spadkobiercy z mocy ustawy, gdyby spadkodawca nie zostawił ważnego testamentu. Prawo mówi to wprost: spadkobierca ustawowy może przez umowę z przyszłym spadkodawcą zrzec się dziedziczenia po nim (art. 1048 § 1 Kodeksu cywilnego).

Najważniejsza jest forma. Umowa o zrzeczenie się dziedziczenia musi być zawarta w formie aktu notarialnego, i to pod rygorem nieważności. Ustna obietnica przy rodzinnym stole, mail czy nawet zwykła umowa spisana na kartce nie mają tu żadnej mocy. Dopóki nie pójdziecie razem do notariusza, prawnie nic się nie stało.

Po co ktoś miałby się zrzekać? Najczęściej chodzi o uporządkowanie spraw majątkowych z wyprzedzeniem. Dziecko, które dostało już mieszkanie w darowiźnie, zrzeka się dziedziczenia, żeby rodzeństwo nie musiało się z nim potem dzielić ani rozliczać. Czasem powód jest taki sam jak przy odrzuceniu (ucieczka przed długami), tyle że tu można zadziałać, zanim spadkodawca umrze. Jeśli głównym problemem są właśnie zobowiązania, warto poznać wszystkie drogi wyjścia: jak nie odziedziczyć cudzych długów, opisujemy osobno.

Od 15 listopada 2023 r. umowę można skonstruować elastyczniej. Wolno w niej zaznaczyć, że zrzeczenie następuje na korzyść konkretnej osoby. W razie wątpliwości traktuje się to jako zrzeczenie pod warunkiem, że ta osoba rzeczywiście będzie dziedziczyć (art. 1048 § 3 Kodeksu cywilnego).

Skutki zrzeczenia: Ciebie i Twoje dzieci traktuje się jak niedożywających

Tu jest najważniejszy skutek, a zarazem pułapka, której wiele osób nie dostrzega. Zrzeczenie się dziedziczenia obejmuje z automatu również zstępnych zrzekającego się, czyli jego dzieci i wnuki, chyba że w umowie zapisano inaczej (art. 1049 § 1 Kodeksu cywilnego).

A skutek tego jest prosty: zrzekający się oraz objęci zrzeczeniem zstępni zostają wyłączeni od dziedziczenia, tak jakby nie dożyli otwarcia spadku (art. 1049 § 2 Kodeksu cywilnego). Czyli ani Ty, ani Twoje dzieci nie wejdziecie po spadkodawcy do gry. Po prostu znikacie z kolejki.

I tu właśnie kryje się różnica wobec odrzucenia. Gdy odrzucasz spadek, też jesteś traktowany tak, jakbyś nie dożył otwarcia spadku, ale Twój udział przechodzi wtedy na Twoje dzieci, które muszą zająć się sprawą same. Gdy się zrzekasz, domyślnie wypisujesz ze spadku całą swoją linię od razu, jednym podpisem. Dlatego jeśli chcesz, żeby dzieci mimo wszystko dziedziczyły, trzeba to wyraźnie zastrzec w umowie, inaczej i one wypadają.

Bywa to wygodne (jeden dokument zamiast łańcucha oświadczeń po śmierci), ale wymaga świadomej decyzji za całą rodzinę.

Zrzeczenie a zachowek

Zrzeczenie się dziedziczenia uderza też w zachowek, a robi to inaczej niż odrzucenie. Osoba, która zrzekła się dziedziczenia, traci prawo do zachowku, a razem z nią tracą je objęci zrzeczeniem zstępni.

Co więcej, przy obliczaniu samego zachowku takiej osoby się w ogóle nie liczy. Kodeks rozróżnia to bardzo precyzyjnie: ustalając udział spadkowy, który jest podstawą do obliczenia zachowku, uwzględnia się spadkobierców niegodnych oraz tych, którzy spadek odrzucili, ale nie uwzględnia się tych, którzy zrzekli się dziedziczenia albo zostali wydziedziczeni (art. 992 Kodeksu cywilnego). W praktyce znaczy to, że zrzeczenie jednego spadkobiercy potrafi powiększyć zachowek należny pozostałym uprawnionym: dzielą oni majątek tak, jakby tej osoby nigdy w kolejce nie było.

Od 15 listopada 2023 r. doszła jeszcze jedna możliwość. Można zrzec się samego prawa do zachowku, w całości albo w części, bez rezygnacji z dziedziczenia jako takiego (art. 1048 § 2 Kodeksu cywilnego). To furtka dla rodzin, które chcą ułożyć podział majątku, nie wykluczając kogoś zupełnie ze spadku. Komu i w jakiej wysokości należy się zachowek, tłumaczymy w osobnym tekście.

Jak odwołać zrzeczenie się dziedziczenia

Zrzeczenie nie jest decyzją na zawsze. Skoro powstało z umowy, można je tą samą drogą cofnąć. Zrzeczenie się dziedziczenia może być uchylone przez umowę między tym, kto się zrzekł, a tym, po kim się dziedziczenia zrzekł, i znów musi mieć formę aktu notarialnego (art. 1050 Kodeksu cywilnego).

Warunek jest oczywisty, choć łatwo go przeoczyć: skoro to umowa ze spadkodawcą, uchylić ją można tylko za jego życia. Po śmierci nie ma już z kim podpisać uchylenia: zrzeczenie zostaje takie, jakie było. Jeśli więc sytuacja w rodzinie się zmieniła i zrzeczenie przestało mieć sens, trzeba zdążyć z wizytą u notariusza, póki obie strony żyją.

Najczęstsze pomyłki

Mylenie zrzeczenia z odrzuceniem. To najczęstszy błąd. Zrzeczenie to umowa ze spadkodawcą za jego życia; odrzucenie to oświadczenie po jego śmierci, w terminie sześciu miesięcy. Inny moment, inna forma, inne skutki.

Liczenie na ustną obietnicę. „Umówiliśmy się w rodzinie” nie ma żadnej mocy prawnej. Bez aktu notarialnego zrzeczenie po prostu nie istnieje.

Zapomnienie, że zrzeczenie obejmuje dzieci. Domyślnie wypisujesz ze spadku także swoich zstępnych. Jeśli mają mimo wszystko dziedziczyć, trzeba to zapisać w umowie wprost.

Próba zrzeczenia się spadku z testamentu. Zrzec się można tylko dziedziczenia ustawowego. Jeśli spadkodawca powołał Cię w testamencie, ta droga nie zadziała.

Odkładanie odwołania na potem. Uchylić zrzeczenie można wyłącznie za życia spadkodawcy. Po jego śmierci jest już za późno.

Zrzeczenie się dziedziczenia to porządkowanie spraw spadkowych z wyprzedzeniem: spokojnie, przy biurku notariusza, póki wszyscy żyją. Odrzucenie spadku to reakcja na to, co zostało po śmierci, pod presją sześciu miesięcy. Zanim cokolwiek podpiszesz, upewnij się, którą z tych dróg naprawdę masz na myśli, bo nazywają się podobnie, a prowadzą w zupełnie inne miejsca.

Masz sprawę? Napisz pismo już teraz.

Opisz, co się stało, zwykłymi słowami. Resztą zajmie się Prawomat. Spokojnie, jesteśmy po Twojej stronie.

Stwórz pismo za darmo