Przejdź do treści
Prawomat Stwórz pismo za darmo

Urlop ojcowski: komu, ile i do kiedy przysługuje

Dziecko przyszło na świat w marcu, a Ty, między nieprzespanymi nocami a kompletowaniem wyprawki, odkładasz urlop ojcowski na spokojniejszy moment. Kolega sprzed kilku lat brał go, gdy jego syn miał już skończony roczek, więc zakładasz, że czasu jest mnóstwo. I tu czeka pierwsza niespodzianka: od 2023 roku na wykorzystanie tych dwóch tygodni masz znacznie krótsze okno niż dawniej.

Urlop ojcowski bywa mylony z urlopem macierzyńskim i rodzicielskim, choć to trzy zupełnie różne uprawnienia: inny adresat, inny wymiar, inny zasiłek. Poniżej tłumaczymy, komu ojcowski przysługuje, ile trwa, do kiedy zdążysz go wziąć i czym różni się od pozostałych urlopów rodzicielskich.

Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Dotyczy prawa polskiego.

Urlop ojcowski w pigułce: dwa tygodnie tylko dla taty

Urlop ojcowski to wyłączne i samodzielne prawo ojca. Reguluje go art. 182(3) Kodeksu pracy. Pracownik-ojciec, który sprawuje opiekę nad dzieckiem, ma prawo do urlopu w wymiarze do 2 tygodni. „Do” jest tu istotne: możesz wziąć krócej, ale nie dłużej.

Kluczowe słowo to wyłączne. Tego urlopu nie da się przenieść na matkę ani na nikogo innego. Przysługuje Ci niezależnie od tego, czy mama dziecka pracuje, prowadzi firmę, czy w ogóle nie jest objęta ubezpieczeniem. Jeśli go nie wykorzystasz, po prostu przepada: nikt nie zrobi tego za Ciebie.

Warunek jest jeden i prosty: musisz być pracownikiem, czyli zatrudnionym na podstawie umowy o pracę (lub stosunku służbowego, powołania, mianowania). Prawo do urlopu w rozumieniu Kodeksu pracy mają pracownicy; osoby prowadzące działalność czy zatrudnione na zleceniu nie korzystają z „urlopu ojcowskiego” w tym sensie, choć przy odpowiednim ubezpieczeniu chorobowym mogą mieć prawo do zasiłku na zbliżonych zasadach. To już jednak osobny temat.

Urlop ojcowski nie zależy od urlopu mamy. Możesz go wykorzystać równolegle z jej urlopem macierzyńskim (na przykład w pierwszych tygodniach po porodzie, gdy najwięcej rąk do pomocy jest na wagę złota) albo zupełnie osobno, w dogodnym dla Ciebie momencie pierwszego roku.

Do kiedy zdążysz: 12 miesięcy zamiast dwóch lat (zmiana z 2023 r.)

Tu kryje się najczęstsze nieporozumienie. Do 26 kwietnia 2023 roku urlop ojcowski można było wykorzystać aż do ukończenia przez dziecko 24. miesiąca życia. Ustawa z 9 marca 2023 r. (wdrażająca unijną dyrektywę work-life balance) skróciła to okno o połowę.

Po zmianie urlop przysługuje do ukończenia przez dziecko 12. miesiąca życia (art. 182(3) Kodeksu pracy). Przy przysposobieniu liczy się 12 miesięcy od uprawomocnienia się postanowienia o przysposobieniu, nie dłużej niż do ukończenia przez dziecko 14. roku życia.

Co z dziećmi urodzonymi przed reformą? Tu działa przepis przejściowy ustawy nowelizującej. W skrócie: jeśli w dniu wejścia zmian w życie (26 kwietnia 2023 r.) wychowywałeś już dziecko, zachowujesz prawo do urlopu na dotychczasowych zasadach, czyli do ukończenia przez nie 24. miesiąca życia. W praktyce granica przebiega po dacie urodzenia: dla dzieci urodzonych do 26 kwietnia 2023 r. włącznie liczy się stary, dwuletni termin, a dla urodzonych po tej dacie liczy się nowy, dwunastomiesięczny.

Jeśli więc Twoje dziecko urodziło się już po reformie, nie planuj urlopu „na drugi rok”. Po pierwszych urodzinach uprawnienie wygasa i nie ma znaczenia, że wcześniej fizycznie nie dało się go wziąć.

Ojcowski, macierzyński, rodzicielski: to trzy różne urlopy

Te trzy nazwy potrafią zlać się w głowie w jeden „urlop na dziecko”. W przepisach to jednak osobne instytucje, z różnym adresatem, wymiarem i zasiłkiem.

Urlop macierzyński (art. 180 Kodeksu pracy) jest powiązany przede wszystkim z mamą. Przy urodzeniu jednego dziecka trwa 20 tygodni i przysługuje bezpośrednio po porodzie. Za jego okres zasiłek macierzyński wynosi 100% podstawy wymiaru (lub 81,5%, jeśli matka z góry złoży jeden wniosek obejmujący macierzyński i rodzicielski). Część urlopu macierzyńskiego, po wykorzystaniu przez matkę pierwszych 14 tygodni, może przejąć ojciec. To właśnie ta przejęta część bywa potocznie nazywana „urlopem tacierzyńskim”, co dokłada się do całego zamieszania.

Urlop rodzicielski (art. 182(1a) Kodeksu pracy) jest wspólny dla obojga rodziców. Po zmianach z 2023 roku jego łączny wymiar to 41 tygodni przy jednym dziecku (43 przy ciąży mnogiej), z czego 9 tygodni jest nieprzenoszalne i zarezerwowane wyłącznie dla każdego z rodziców z osobna. Zasiłek za ten urlop wynosi co do zasady 70% podstawy wymiaru. Szczegóły podziału i nowe zasady rozkładamy na czynniki pierwsze przy urlopie rodzicielskim po zmianach.

Urlop ojcowski (art. 182(3) Kodeksu pracy) to dwa tygodnie tylko dla taty, do ukończenia przez dziecko roku, z zasiłkiem 100% podstawy. Najprościej zapamiętać różnicę tak: macierzyński jest „przy mamie i tuż po porodzie”, rodzicielski „wspólny i długi”, a ojcowski „krótki, własny i ograniczony pierwszym rokiem”. Te trzy urlopy nie wykluczają się: ojciec może skorzystać i z ojcowskiego, i ze swojej nieprzenoszalnej części rodzicielskiego, i ewentualnie z przejętej części macierzyńskiego.

Wniosek, zasiłek i podział na części: formalności krok po kroku

Urlopu ojcowskiego udziela się na wniosek. Składasz go w postaci papierowej lub elektronicznej, w terminie nie krótszym niż 7 dni przed rozpoczęciem urlopu (art. 182(3) Kodeksu pracy). To ważny szczegół: pracodawca jest tym wnioskiem związany i nie może odmówić udzielenia urlopu, jeśli spełniasz warunki i zachowałeś siedmiodniowe wyprzedzenie. Jak przygotować taki wniosek o urlop ojcowski, opisujemy osobno.

Tych dwóch tygodni nie musisz brać jednym ciągiem. Urlop można podzielić na nie więcej niż 2 części, z których żadna nie może być krótsza niż tydzień. Możesz więc wziąć tydzień zaraz po narodzinach, a drugi, na przykład przy powrocie mamy do pracy albo przed pierwszymi urodzinami dziecka. Cały urlop musi się jednak zmieścić w dwunastomiesięcznym oknie.

Za okres urlopu ojcowskiego nie dostajesz pensji od pracodawcy, tylko zasiłek macierzyński w wysokości 100% podstawy wymiaru wypłacany na zasadach z ustawy zasiłkowej. W praktyce, jeśli pracodawca jest płatnikiem zasiłków, dostaniesz go wraz z normalną wypłatą; jeśli nie, wypłaci go ZUS. Do wniosku zwykle dołącza się skrócony odpis aktu urodzenia dziecka lub jego kopię oraz, w razie potrzeby, oświadczenie, że za dane dziecko nie pobrano wcześniej zasiłku za urlop ojcowski.

Najczęstsze błędy przy urlopie ojcowskim

Kilka pomyłek wraca przy tym urlopie wyjątkowo często.

Przekonanie, że ma się dwa lata. To stan sprzed reformy. Dla dzieci urodzonych po 26 kwietnia 2023 r. okno wynosi tylko 12 miesięcy. Odkładanie urlopu „na spokojniejszy czas” kończy się utratą uprawnienia po pierwszych urodzinach.

Mylenie ojcowskiego z rodzicielskim. To dwa różne urlopy z różnym wymiarem i zasiłkiem. Wykorzystanie dwóch tygodni ojcowskiego nie uszczupla Twojej nieprzenoszalnej części urlopu rodzicielskiego: możesz mieć i jedno, i drugie.

Złożenie wniosku w ostatniej chwili. Mniej niż 7 dni przed planowanym początkiem urlopu i pracodawca nie ma już obowiązku udzielić go w żądanym terminie. Lepiej złożyć wniosek z zapasem.

Założenie, że urlop można scedować na partnerkę. Ojcowski jest wyłącznym prawem ojca i nie da się go przenieść. Jeśli go nie wykorzystasz, po prostu przepada.

Przekonanie, że trzeba wybrać wszystko naraz. Można podzielić urlop na dwie części po co najmniej tygodniu, bylebyś zmieścił się w pierwszym roku życia dziecka.

Urlop ojcowski jest jednym z najprostszych uprawnień rodzicielskich w Kodeksie pracy: dwa tygodnie, sto procent podstawy, wyłącznie dla taty. Cała sztuka sprowadza się do dwóch rzeczy: pilnowania terminu (rok, nie dwa lata) i złożenia wniosku z siedmiodniowym wyprzedzeniem. Reszta układa się sama.

Masz sprawę? Napisz pismo już teraz.

Opisz, co się stało, zwykłymi słowami. Resztą zajmie się Prawomat. Spokojnie, jesteśmy po Twojej stronie.

Stwórz pismo za darmo