Przejdź do treści
Prawomat Stwórz pismo za darmo

Koszty sądowe: ile zapłacisz i kiedy możesz być zwolniony

Zanim trafisz do sądu, pojawia się zwykle pierwsze, bardzo praktyczne pytanie: ile to będzie kosztować. I tu wiele osób się gubi, bo „koszty sądowe” to nie jedna kwota wpisana gdzieś w cenniku. To kilka różnych pozycji, które rządzą się osobnymi regułami: część płacisz z góry, część dopiero w trakcie, a część może w ogóle Cię ominąć, jeśli złożysz odpowiedni wniosek.

Dobra wiadomość jest taka, że całość da się policzyć z góry. Reguły są spisane w jednej ustawie i w większości spraw o zapłatę kwotę opłaty wyliczysz w minutę.

Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Dotyczy prawa polskiego.

Z czego składają się koszty sądowe

Wszystko reguluje ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Dzieli ona koszty na dwie grupy.

Opłaty to należności, które wnosisz od konkretnych pism: od pozwu, od apelacji, od zażalenia, od wniosku. To najbardziej przewidywalna część, bo ich wysokość wynika wprost z przepisów. Opłatę od pozwu płacisz przy jego wniesieniu; bez niej sąd nie nada sprawie biegu i wezwie Cię do uzupełnienia braku.

Wydatki to drugi składnik: pieniądze, które realnie wykłada sąd w toku sprawy i którymi później Cię obciąża. Chodzi o wynagrodzenie biegłych i tłumaczy, koszty stawiennictwa świadków, oględzin czy ogłoszeń. Tej części nie da się z góry wyliczyć co do złotówki, bo zależy od tego, jak potoczy się postępowanie. Jeśli sąd dopuści opinię biegłego, zwykle najpierw poprosi o zaliczkę na ten wydatek.

Na koniec dochodzi jeszcze jedna zasada, którą dobrze mieć z tyłu głowy: co do reguły koszty procesu pokrywa strona, która sprawę przegra. To, że płacisz opłatę na starcie, nie znaczy więc, że poniesiesz ją ostatecznie: jeśli wygrasz, sąd zasądzi jej zwrot od przeciwnika.

Ile wynosi opłata od pozwu o zapłatę

Najczęstsza sytuacja to sprawa majątkowa: domagasz się konkretnej kwoty. Tu opłata zależy od wartości przedmiotu sporu, czyli od tego, ile żądasz. Mechanizm ma dwa piętra (art. 13 ustawy o kosztach sądowych).

Do 20 000 zł obowiązuje opłata stała, ustalona widełkowo. Im wyższe żądanie, tym wyższa opłata, ale w stałych progach:

  • do 500 zł: 30 zł,
  • ponad 500 zł do 1 500 zł: 100 zł,
  • ponad 1 500 zł do 4 000 zł: 200 zł,
  • ponad 4 000 zł do 7 500 zł: 400 zł,
  • ponad 7 500 zł do 10 000 zł: 500 zł,
  • ponad 10 000 zł do 15 000 zł: 750 zł,
  • ponad 15 000 zł do 20 000 zł: 1 000 zł.

Powyżej 20 000 zł reguła się zmienia. Wtedy płacisz opłatę stosunkową: 5% wartości przedmiotu sporu, nie więcej jednak niż 100 000 zł (art. 13 ust. 2). Czyli dla żądania 50 000 zł opłata wynosi 2 500 zł, a dla 100 000 zł wynosi 5 000 zł. Górny limit zaczyna działać przy roszczeniach powyżej 2 mln zł, bo dopiero tam 5% przekracza 100 000 zł.

Uwaga na datę: od 23 września 2025 r. górny limit opłaty stosunkowej wynosi 100 000 zł, wcześniej było to 200 000 zł (zmiana wprowadzona ustawą z 25 lipca 2025 r., Dz.U. 2025 poz. 1157). Do pism złożonych przed tą datą stosuje się dawny limit, a kwota 200 000 zł pozostała już tylko w postępowaniu grupowym (art. 13d). Sama tabela opłat stałych i stawka 5% pochodzą z nowelizacji z 2019 r. (weszła w życie 21 sierpnia 2019 r.), która przebudowała cały system opłat, dlatego warto liczyć je z aktualnych przepisów, a nie ze starszych poradników. Jeśli odbierasz korespondencję z sądu i zastanawiasz się, skąd się biorą doliczone do długu koszty, ten sam mechanizm stoi za opłatą doliczaną do nakazu zapłaty.

Inne opłaty stałe: nie każda sprawa liczy się od wartości

Część spraw ma sztywną, z góry określoną opłatę, niezależną od kwoty czy wartości majątku. To opłaty stałe wskazane wprost w ustawie. Kilka przykładów, na które najczęściej trafiają zwykli obywatele:

  • pozew o rozwód: 600 zł (art. 26 ust. 1),
  • pozew o opróżnienie lokalu mieszkalnego, czyli o eksmisję: 200 zł (art. 27 pkt 11),
  • wniosek o stwierdzenie nabycia spadku: 100 zł (art. 49 ust. 1).

Logika jest taka: jeśli sprawa nie sprowadza się do żądania zapłaty konkretnej sumy, trudno mówić o „wartości przedmiotu sporu”, więc ustawodawca po prostu ustalił jedną stawkę. Zanim wniesiesz pismo, sprawdź w ustawie, czy Twoja sprawa nie ma właśnie takiej opłaty stałej. Bywa, że jest znacznie niższa, niż się spodziewasz. Reguły dotyczące samej eksmisji rozkładamy w osobnym tekście: kiedy eksmisja jest możliwa i jak przebiega.

Osobny przypadek to sprawy z zakresu prawa pracy. Pracownik dochodzący roszczeń ze stosunku pracy zasadniczo nie płaci opłaty na starcie: pełna opłata stosunkowa pojawia się dopiero wtedy, gdy wartość przedmiotu sporu przekracza 50 000 zł (art. 35 ustawy).

Zwolnienie od kosztów sądowych: kiedy i jak

Brak pieniędzy nie powinien zamykać drogi do sądu i ustawa to przewiduje. Część osób jest zwolniona od kosztów z mocy samej ustawy, bez żadnego wniosku: dotyczy to m.in. niektórych spraw rodzinnych czy strony dochodzącej alimentów (art. 100 i nast.).

Jeśli nie należysz do tej grupy, możesz wystąpić o zwolnienie. Osoba fizyczna może domagać się zwolnienia od kosztów sądowych, jeżeli złoży oświadczenie, że nie jest w stanie ich ponieść bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny (art. 102 ust. 1). Sąd może zwolnić w całości albo tylko w części, np. od części opłaty albo od konkretnych wydatków (art. 101).

Sam wniosek to nie wszystko. Do niego dołączasz oświadczenie o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania, sporządzone według ustalonego urzędowego wzoru (art. 102 ust. 2). To w nim wykazujesz, ilu masz na utrzymaniu domowników, jakie są Twoje dochody, jakie stałe wydatki i jaki majątek. Sąd na tej podstawie ocenia, czy rzeczywiście nie udźwigniesz kosztów. Im konkretniej i rzetelniej je wypełnisz, tym mocniejszy wniosek.

Wniosek złóż na piśmie albo ustnie do protokołu, w sądzie, w którym sprawa ma się toczyć lub już się toczy (art. 105). Najwygodniej dołączyć go od razu do pozwu. Pamiętaj jednak, że zwolnienie nie jest automatyczne: to sąd ocenia Twoją sytuację i może wniosek oddalić, jeśli uzna, że stać Cię na opłaty. Jak złożyć tego rodzaju pismo, tłumaczymy przy okazji wniosku do sądu.

Pełnomocnik z urzędu: pomoc adwokata bez płacenia z góry

Zwolnienie od kosztów to jedno, a koszt adwokata czy radcy prawnego to drugie. Te dwie rzeczy są od siebie niezależne, ale ustawa łączy je w praktyczny sposób (art. 117 Kodeksu postępowania cywilnego).

Jeśli sąd zwolnił Cię od kosztów sądowych (w całości lub w części), możesz dodatkowo domagać się ustanowienia pełnomocnika z urzędu. A jeśli nie jesteś zwolniony, wciąż możesz o niego wystąpić, składając oświadczenie, że nie stać Cię na opłacenie pełnomocnika bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. Sąd uwzględni wniosek, gdy uzna udział adwokata lub radcy w sprawie za potrzebny.

Krótko mówiąc: trudna sytuacja finansowa nie musi oznaczać, że stajesz w sądzie sam i bez wsparcia.

Najczęstsze błędy

  • Wniesienie pozwu bez opłaty i zignorowanie wezwania: sąd wzywa do uzupełnienia braku w wyznaczonym terminie; brak reakcji kończy się zwrotem pisma, tak jakby w ogóle go nie było.
  • Liczenie opłaty od 20 000 zł „na oko”: do tej kwoty obowiązuje opłata stała w progach, a dopiero powyżej liczysz 5%. To dwa różne mechanizmy.
  • Mylenie opłaty z całością kosztów: do opłaty mogą dojść wydatki (biegli, świadkowie), o które sąd poprosi w trakcie.
  • Złożenie wniosku o zwolnienie bez oświadczenia majątkowego: sam wniosek bez wypełnionego formularza o stanie rodzinnym i majątkowym sąd zostawi bez rozpoznania.
  • Założenie, że zwolnienie jest pewne: to sąd ocenia Twoją sytuację; warto przygotować wniosek tak, by realnie ją odzwierciedlał.

Najczęstsze pytania

Czy zwolnienie od kosztów oznacza, że nic nie zapłacę, nawet gdy przegram? Niekoniecznie. Zwolnienie dotyczy kosztów sądowych (opłat i wydatków na rzecz Skarbu Państwa). Jeśli przegrasz, sąd może i tak zasądzić od Ciebie zwrot kosztów poniesionych przez przeciwnika, np. wynagrodzenia jego pełnomocnika.

Ile mam czasu na opłacenie pozwu? Najlepiej opłać pozew przy jego wnoszeniu. Jeśli tego nie zrobisz, sąd wezwie Cię do uiszczenia opłaty w wyznaczonym terminie, a dopiero brak reakcji w tym czasie powoduje zwrot pisma.

Czy o zwolnienie od kosztów może wystąpić firma? Tak, choć na innych zasadach niż osoba fizyczna. Osoba prawna lub jednostka organizacyjna musi wykazać, że nie ma dostatecznych środków na uiszczenie kosztów. To również ocenia sąd.

Masz sprawę? Napisz pismo już teraz.

Opisz, co się stało, zwykłymi słowami. Resztą zajmie się Prawomat. Spokojnie, jesteśmy po Twojej stronie.

Stwórz pismo za darmo