Alimenty na rodzica: kiedy dziecko musi płacić?
Rodzic, który zniknął z Twojego życia dwadzieścia lat temu, nagle przysyła wezwanie: ma żądanie, żebyś łożył na jego utrzymanie. Albo odwrotnie: mama dostaje głodową emeryturę, nie starcza jej na leki i czynsz, a Ty zastanawiasz się, czy w ogóle masz wobec niej jakieś obowiązki. To dwie strony tej samej, mało znanej sprawy: alimentów nie płaci się tylko na dzieci. Obowiązek alimentacyjny działa w obie strony, także „w górę”, od dorosłego dziecka na rzecz rodzica.
Poniżej tłumaczymy, kiedy taki obowiązek naprawdę powstaje, czym różni się od alimentów na dziecko i kiedy możesz odmówić, bo prawo przewiduje też furtkę dla osób, które rodzic kiedyś porzucił.
Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Dotyczy prawa polskiego.
Czy dorosłe dziecko w ogóle musi płacić na rodzica
Co do zasady tak. Obowiązek alimentacyjny obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo (art. 128 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). „Linia prosta” to rodzice, dziadkowie, dzieci, wnuki, więc obowiązek działa nie tylko od rodzica do dziecka, ale i w drugą stronę.
Jest jednak jeden warunek, który zmienia wszystko. Rodzic może żądać alimentów od dziecka tylko wtedy, gdy znajduje się w niedostatku (art. 133 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego).
Niedostatek to nie to samo co „mniej pieniędzy niż dawniej”. Chodzi o sytuację, w której ktoś nie jest w stanie własnymi siłami i z własnych środków zaspokoić swoich podstawowych, usprawiedliwionych potrzeb, w całości albo choćby w części. Klasyczny przykład to rodzic, którego emerytura nie pokrywa kosztów mieszkania, jedzenia i leków, a stanu zdrowia nie da się już poprawić pracą. Samo to, że rodzic chciałby żyć dostatniej, nie wystarczy.
I jeszcze jedno: niedostatku się nie domniemywa. To rodzic musi przed sądem wykazać, że faktycznie w nim jest.
Czym to się różni od alimentów na dziecko
Tu tkwi sedno, które najłatwiej pomylić. Przesłanki są zupełnie inne.
Gdy chodzi o alimenty na dziecko, rodzic płaci, ponieważ dziecko nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie (art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Nie trzeba tu wykazywać żadnego niedostatku: wystarczy, że dziecko nie zarabia na siebie. Pisaliśmy o tym osobno przy okazji tego, kto i kiedy musi płacić alimenty na dziecko.
Gdy chodzi o alimenty na rodzica, jest odwrotnie. Sam fakt pokrewieństwa nie wystarczy: rodzic dostanie alimenty, dopiero gdy popadł w niedostatek. To wyższy próg i trudniej go przekroczyć.
Wspólny jest za to sposób liczenia kwoty. Zakres alimentów zależy od dwóch rzeczy (art. 135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego):
- usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego, czyli realnych, niezbędnych kosztów utrzymania rodzica,
- możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego, czyli tego, ile dziecko jest w stanie realnie świadczyć.
Działa to też jako bezpiecznik. Jeśli sam ledwo wiążesz koniec z końcem, sąd nie zasądzi alimentów, które wpędziłyby Cię w długi. Kwota ma pokryć lukę w potrzebach rodzica, ale tylko w granicach Twoich możliwości.
Kiedy dziecko może uchylić się od alimentów na rodzica
To pytanie wraca najczęściej i ma konkretną odpowiedź w przepisach. Jeśli przez całe dzieciństwo rodzic się Tobą nie interesował, a teraz wyciąga rękę po pieniądze, prawo Cię chroni.
Zobowiązany może uchylić się od alimentów, jeżeli żądanie ich zapłaty jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 144¹ Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Mówiąc po ludzku: nie musisz utrzymywać kogoś, kto sam zachował się wobec Ciebie rażąco niesprawiedliwie.
W praktyce sądy biorą pod uwagę takie sytuacje jak:
- rodzic porzucił dziecko i nie utrzymywał z nim żadnego kontaktu,
- nie płacił zasądzonych alimentów, gdy dziecko było małoletnie,
- został pozbawiony władzy rodzicielskiej,
- stosował przemoc albo w inny sposób rażąco zaniedbywał dziecko.
Dwie ważne uwagi. Po pierwsze, ten przepis stosuje się wyjątkowo: sąd ocenia każdą sprawę indywidualnie i nie wystarczy ogólny żal czy chłodne relacje. Trzeba wykazać konkretne, poważne zachowania rodzica. Po drugie, art. 144¹ wprost zastrzega, że nie dotyczy obowiązku rodziców wobec ich małoletniego dziecka, czyli rodzic nie zasłoni się tym przepisem, żeby nie płacić na własne małe dziecko. Furtka działa tu właśnie na korzyść dorosłego dziecka, nie rodzica.
Kto płaci pierwszy: kolejność zobowiązanych
Rodzic w niedostatku nie może po prostu wybrać sobie najzamożniejszego z dzieci i tylko jemu wystawić rachunek. Kodeks ustala kolejność, w jakiej krewni odpowiadają za alimenty (art. 129 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego):
- zstępni przed wstępnymi, czyli dzieci i wnuki płacą przed rodzicami i dziadkami,
- wstępni przed rodzeństwem,
- a w obrębie tej samej grupy bliżsi stopniem przed dalszymi, czyli dzieci odpowiadają przed wnukami.
Jest też zobowiązany, który wyprzedza dzieci: małżonek. Obowiązek dostarczania środków utrzymania byłemu małżonkowi po rozwodzie lub separacji wyprzedza obowiązek krewnych (art. 130 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Mówiąc prościej: jeśli rodzic ma byłego małżonka zobowiązanego do alimentów, to on jest „pierwszy w kolejce”.
Zobowiązany dalszej kolejności wchodzi do gry dopiero wtedy, gdy bliższego nie ma albo nie jest on w stanie udźwignąć ciężaru (art. 132 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). A jeśli dzieci jest kilkoro? Wtedy obciążenie dzieli się między nie, każde w takiej części, na jaką pozwalają jego możliwości zarobkowe i majątkowe. Nie po równo „z automatu”, tylko proporcjonalnie do tego, kto ile realnie może.
Jak rodzic dochodzi alimentów od dziecka
Jeśli dziecko nie chce płacić dobrowolnie, rodzic musi pójść do sądu. Sprawę rozpoczyna pozew o alimenty, który składa się do sądu rejonowego, w wydziale rodzinnym i nieletnich. Co istotne, pozew o roszczenie alimentacyjne można wnieść do sądu właściwego dla miejsca zamieszkania osoby uprawnionej, czyli rodzica.
W pozwie powinny znaleźć się:
- dane obu stron (rodzica i dziecka),
- żądana kwota miesięcznych alimentów,
- uzasadnienie: przede wszystkim wykazanie niedostatku rodzica oraz możliwości zarobkowych dziecka,
- dowody: zaświadczenia o dochodach, o stanie zdrowia, zestawienie kosztów utrzymania.
Dla rodzica jest tu jedno ułatwienie: strona dochodząca roszczeń alimentacyjnych jest zwolniona z opłat sądowych (ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Nie musi więc wnosić wpisu od pozwu, żeby sprawa ruszyła.
Po drugiej stronie stoi dziecko, które może bronić się na dwa sposoby: kwestionując, że rodzic faktycznie jest w niedostatku, albo powołując się na sprzeczność żądania z zasadami współżycia społecznego, o której pisaliśmy wyżej.
Niezależnie od tego, po której stronie jesteś, sam pozew nie musi być dla Ciebie udręką. Opisz sytuację, a Prawomat przygotuje pozew o alimenty gotowy do złożenia w sądzie, z miejscem na żądaną kwotę i jej uzasadnienie. Mechanika jest tu zbliżona do tej, którą opisujemy przy zwiększaniu alimentów na dziecko: liczą się konkrety i dobre udokumentowanie sytuacji.
Najważniejsze w trzech zdaniach
- Dorosłe dziecko płaci alimenty na rodzica tylko wtedy, gdy rodzic jest w niedostatku: to wyższy próg niż przy alimentach na dziecko.
- Kwota zależy od potrzeb rodzica i realnych możliwości dziecka, a obciążenie kilkorga dzieci dzieli się proporcjonalnie.
- Jeśli rodzic porzucił lub zaniedbywał dziecko, można uchylić się od alimentów ze względu na sprzeczność żądania z zasadami współżycia społecznego.
Najczęstsze pytania
Czy muszę płacić rodzicowi, który mnie porzucił?
Niekoniecznie. Jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (na przykład rodzic porzucił Cię w dzieciństwie i nie łożył na utrzymanie), możesz uchylić się od ich płacenia (art. 144¹ Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). O konkretach rozstrzyga sąd.
Czym jest niedostatek?
To sytuacja, w której ktoś nie jest w stanie własnymi środkami zaspokoić swoich podstawowych, usprawiedliwionych potrzeb. Sama niska emerytura nie przesądza jeszcze o niedostatku: liczy się realna luka między potrzebami a możliwościami rodzica.
Czy wszystkie dzieci płacą po równo?
Nie. Obciążenie dzieli się między rodzeństwo w proporcji do możliwości zarobkowych i majątkowych każdego z nich (art. 135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), a nie automatycznie na równe części.
Czy rodzic płaci za sprawę w sądzie?
Strona dochodząca roszczeń alimentacyjnych jest zwolniona z opłat sądowych, więc rodzic nie musi wnosić wpisu od pozwu o alimenty.
Czym alimenty na rodzica różnią się od alimentów na dziecko?
Na dziecko płaci się, dopóki nie jest ono w stanie utrzymać się samodzielnie, bez warunku niedostatku. Na rodzica płaci się dopiero wtedy, gdy rodzic w niedostatek popadł.